To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

 
   Istotną informacją dla mieszkańców Gdyni i także turystów jest ta potwierdzająca, że w kontraktach z armatorami pojawi się punkt mówiący, że każdą jednostkę można będzie zwiedzać. Oczywiście obok zwiedzania i podziwiania imponujących jednostek miasto zaplanowało także szereg imprez towarzyszących. Koncerty, happeningi, przemarsz przez miasto i uroczysta parada na zakończenie to najważniejsze punkty programu.

STS Fryderyk Chopin

STS „Fryderyk Chopin” - Gdynia 9 września 2012r.


   Dobrym pomysłem jest też z pewnością ustalenie rozpoczęcia regat na 15 sierpnia, który jest dniem wolnym od pracy.
Ideą i celem, który przyświeca organizatorom jest ściągniecie jak największej liczby jednostek, które brały udział w regatach sprzed 40 lat. Rzecz jasna z różnych względów nie uda się w 100% odtworzyć tej obsady. Wiadomo jednak, że organizatorzy prowadzą zaawansowane rozmowy z armatorem żaglowca Kruzensztern. Całkiem prawdopodobne jest przybycie „francuskich bliźniaków” a więc La Belle Poule i L’Etoile. Na przełomie roku powinniśmy poznać wszystkie odpowiedzi na nurtujące nas pytania dotyczące zarówno organizacji jak i obsady regat.
Nie da się ukryć, że Gdynia staje przed bardzo trudnym zadaniem. Szczególnie dotyczy to kwestii finansowych przedsięwzięcia. Tajemnica poliszynela jest fakt, że komisja UE  bada czy plany dotyczące przekształcenia dawnego lotniska wojskowego Gdynia-Kosakowo w cywilny port lotniczy są zgodne z unijnymi przepisami w zakresie pomocy państwa. Ta atmosfera niepewności powoduje, że automatycznie wszystkie wydatki są w stopniu maksymalnym redukowane. Koszt całej imprezy ma wynieść ok. 3 mln złotych i to już po mocnym zaciśnięciu pasa. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pomimo trudnej sytuacji, Gdynia udźwignie odpowiedzialność jaka spoczywa na organizatorze imprezy. Wspaniała historia sukcesu „Daru Pomorza” do czegoś zobowiązuje...