To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

Spis treści

Operacja Żagle Gdyni 2014

 

   Z pewnością rok 2014 będzie dla Gdyni niezwykle wyjątkowym. Już w sierpniu miasto zorganizuje wielki zlot żaglowców, który ma przede wszystkim upamiętniać 40 rocznicę pierwszego zlotu z 1974 roku. Warto wspomnieć, że zlot ten był pokłosiem ogromnego sukcesu polskiej jednostki „Daru Pomorza”, która wygrała regaty organizowane w 1972 roku. Po minięciu linii mety nieopodal duńskiego przylądka Skagen na pokładzie „Daru Pomorza” zapanowała niemalże euforia. Wiadomo było bowiem, że wygrana w regatach pozwala tak naprawdę na zgarnięcie wszystkich nagród. A jedną z nich była możliwość organizacji kolejnych regat. Trzeba dodać, że takie właśnie rozstrzygnięcie zawodów było ogromnym zaskoczeniem dla wszystkich. Wygrała bowiem jednostka, która brała udział w zawodach dopiero po raz pierwszy. Ale jeszcze bardziej szokujący wydawał się fakt, że zwycięzca pochodził z kraju położonego za tzw. „żelazną kurtynę”.

The Tall Ships Races Baltic 2009

Tall Ships Races Gdynia 2009 - Parada żaglowców.

    I w tym momencie zaczęły się problemy nie tyle dla osób przyznających nagrody ale dla przyszłego organizatora. Otóż bowiem okazało się, że infrastruktura, w tym także tzw. Molo Południowe, są w stanie co najmniej niezadowalającym. Infrastruktura nie obejmowała nie tylko mariny ale także żadnych zabudowań. Oczywiście organizatorom nie brakowało zapału do pracy ale problemem był bardzo szybko uciekający czas. Niestety nie udało się w 100% zrealizować zamierzonego planu Budowa restauracji „Róża Wiatrów” nie została dokończona. To jednak zeszło na odległy plan kiedy w porcie pojawiły się kolejne jednostki. Widok był naprawdę wzruszający. I miał też niezwykłą wymowę. Oto burta w burtę stały żaglowce z Państw, które nawet nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych z naszym krajem. Te kraje były po drugiej stronie „żelaznej kurtyny”.
A jak będzie wyglądał tegoroczny zlot? Jak udało się dowiedzieć weźmie w nim udział co najmniej 8 największych żaglowców jak również mniejsze „oldtimery”. W sumie zapowiadanych jest kilkadziesiąt jednostek. W chwili obecnej trwają rozmowy z poszczególnymi załogami ale organizatorzy wierzą, że na regatach pojawią się najpiękniejsze i największe żaglowce, które zmieszczą się w Basenie Prezydenta. Organizatorzy zadbali również o to aby termin organizacji regat nie kolidował z planami poszczególnych załóg.
Z informacji potwierdzonych można przekazać, że na zlocie z pewnością pojawi się „STS Dar Młodzieży” oraz „STS Fryderyk Chopin”. Niestety zagraniczni armatorzy nie chcą pojawić się dla samej idei i żądają pieniędzy. Jakie kwoty wchodzą w grę – tego nie wiadomo. Jest to owiane tajemnicą handlową. Z nieoficjalnych źródeł można dowiedzieć się, że stawki wahają się w granicach kilkudziesięciu tysięcy złotych.


 
   Istotną informacją dla mieszkańców Gdyni i także turystów jest ta potwierdzająca, że w kontraktach z armatorami pojawi się punkt mówiący, że każdą jednostkę można będzie zwiedzać. Oczywiście obok zwiedzania i podziwiania imponujących jednostek miasto zaplanowało także szereg imprez towarzyszących. Koncerty, happeningi, przemarsz przez miasto i uroczysta parada na zakończenie to najważniejsze punkty programu.

STS Fryderyk Chopin

STS „Fryderyk Chopin” - Gdynia 9 września 2012r.


   Dobrym pomysłem jest też z pewnością ustalenie rozpoczęcia regat na 15 sierpnia, który jest dniem wolnym od pracy.
Ideą i celem, który przyświeca organizatorom jest ściągniecie jak największej liczby jednostek, które brały udział w regatach sprzed 40 lat. Rzecz jasna z różnych względów nie uda się w 100% odtworzyć tej obsady. Wiadomo jednak, że organizatorzy prowadzą zaawansowane rozmowy z armatorem żaglowca Kruzensztern. Całkiem prawdopodobne jest przybycie „francuskich bliźniaków” a więc La Belle Poule i L’Etoile. Na przełomie roku powinniśmy poznać wszystkie odpowiedzi na nurtujące nas pytania dotyczące zarówno organizacji jak i obsady regat.
Nie da się ukryć, że Gdynia staje przed bardzo trudnym zadaniem. Szczególnie dotyczy to kwestii finansowych przedsięwzięcia. Tajemnica poliszynela jest fakt, że komisja UE  bada czy plany dotyczące przekształcenia dawnego lotniska wojskowego Gdynia-Kosakowo w cywilny port lotniczy są zgodne z unijnymi przepisami w zakresie pomocy państwa. Ta atmosfera niepewności powoduje, że automatycznie wszystkie wydatki są w stopniu maksymalnym redukowane. Koszt całej imprezy ma wynieść ok. 3 mln złotych i to już po mocnym zaciśnięciu pasa. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pomimo trudnej sytuacji, Gdynia udźwignie odpowiedzialność jaka spoczywa na organizatorze imprezy. Wspaniała historia sukcesu „Daru Pomorza” do czegoś zobowiązuje...