To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

København

  

   Historia jednostki København to kolejna z legend owianych wielką tajemnicą. Solidny, imponujący, pięciomasztowy żaglowiec imponował m.in. 5 tys. m2 żagla. Jednostka została również wyposażona w silnik pomocniczy, którego moc wynosiła 500 KM. Właścicielem żaglowca była Östasiatiske Kompagnii. Cechą charakterystyczną żaglowca, umieszczony na dziobie, był ozdobny galion, który przedstawiał biskupa Absalona – patrona Kopenhagi. Załoga statku liczyła 60 osób w tym 45 kadetów duńskiej Szkoły Morskiej.

Pechowy rejs
W ostatni rejs København wyruszył z Buenos Aires. Po zawinięciu do portu żaglowiec zamiast łądunku otrzymał jedynie balast w postaci wody i piasku. Dokładnie 14 grudnia 1928 roku żaglowiec wypłynął ze stolicy Argentyny i skierował się ku Australii. Jego miejscem docelowym miał być port w Adelajdzie. Dalej żaglowiec miał udać się do Falmouth w Wielkiej Brytanii. Warto zaznaczyć, że specjalnością  København były dalekie rejsy. I ten musiał imponować odległością. Statek miał do przemierzenia blisko 10 000 mil morskich.
Jeśli chodzi o załogę København to trzeba podkreślić jej niewielką średnią wieku. Kapitan Andersen był w wieku 35 lat. Pierwszy oficer, Berthelsen, był o 3 lata młodszy. Najstarszy członek załogi mógł poszczycić się 43 latami na koncie. Średnia wieku 45 kadetów wynosiła 17,5 roku.
Pierwszym powodem do niepokoju w trakcie pechowego rejsu mógł być wybór trasy. Podobnie jak kilku innych kapitanów również Andersen wybrał kierunek bardziej niebezpieczny, ale za to sprzyjający pod względem wiatrów. Głównym zagrożeniem na trasie mogły stać się góry lodowe. Był to jednak wybór oczywisty. Jak już wspomnieliśmy większość kapitanów wybierała właśnie tą drogę. Co więcej kapitan Andersen płynął wybraną trasą już dwukrotnie. To znacznie zwiększało optymizm i nadzieję, na pomyślny finał rejsu. Rejs miał trwać ok. 6-7 tygodni.

Ostatni kontakt
Dokładnie 21 grudnia 1928 roku København nawiązał łączność radiową z parowcem norweskim. Tak naprawdę była to ostatnia informacja i oznaka życia jaka dotarła z pokładu żaglowca. Nie da się określić dokładnego czasu rejsu, ale istnieje pewna granica, po przekroczeniu której pojawia się obawa o los danej jednostki. København Niestety przekroczył ten punkt krytyczny.
W tym momencie zaczęto zaciągać informacje w przeróżnych portach Australii i Ameryki Południowej. Niestety spośród wszystkich kapitanów jacy w tamtym czasie byli na morzu tylko norweski William Blumer miał kontakt z København. Sprawa była o tyle poważna, że na pokładzie znajdowało się 45 kadetów Szkoły Morskiej. Dla rodziców nieprawdopodobne było, że potężny żaglowiec nagle zaginął bez śladu. Niestety, sprawdzanie wszystkich wysp znajdujących się na trasie nie przyniosło żadnych rezultatów.

Poszukiwania
Aby odtworzyć dokładną trasę rejsu wyczarterowano motorowiec Mexico, który 13 czerwca 1929 roku wypłynął z Buenos Aires. 6 września 1929 roku kapitan statku, Pan Christiansen, otrzymał od armatora sygnał oznaczający koniec poszukiwań. Dalsze wysiłki nie miały już sensu i jakichkolwiek szans powodzenia.
W dniu 15 października 1929 roku rozpoczęła się rozprawa przed Izbą Morską, która miała wyjaśnić przyczyny zaginięcia statku. Po szczegółowym zbadaniu wszelkich okoliczności stwierdzono, że przyczyną zaginięcia była tzw. „siła wyższa”. Najprawdopodobniej przyczyną katastrofy było zderzenie z góra lodową. Niespodziewane i opłakane w skutkach ponieważ, jak przypuszczali specjaliści, København musiała zatonąć bardzo szybko. Załoga nie wysłała przecież żadnego sygnału SOS. Nie opuszczono też na wodę sprzętu ratunkowego. Niektórych może dziwić brak jakichkolwiek śladów na morzu. Na statku było przecież całe wyposażenie i sporo elementów, które mogłyby się unosić na wodzie po katastrofie. Trzeba jednak podkreślić, że powodem tego mogły być stosowane wtedy praktyki nakazujące dokładne zamocowanie wszystkich przedmiotów na pokładzie.
Ta katastrofa wstrząsnęła Danią, która dokładnie przez 3 lata nie posiadała żadnego szkolnego żaglowca. Od momentu zakończenia rozprawy w Izbie Morskiej historia rejsu København kojarzy się nie tylko z wielką tragedią, ale także tajemnicą, która już nigdy nie zostanie rozwikłana. København to kolejna jednostka, która zapisała tragiczną kartę w historii żeglarstwa...