To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

Żaglowiec Lwów

  

   Jeżeli mówimy o pierwszym, polskim żaglowcu szkolnym to mamy na myśli oczywiście 3-masztowy bark o nazwie „Lwów”. Jednostka ta ma za sobą bardzo bogatą historię. Już samo określenie jej mianem „kolebki nawigatorów” daje sporo do myślenia. A gdzie miała początek fascynująca historia tego żaglowca?
Bark został zbudowany w 1869 roku w Wielkiej Brytanii. Pierwotnie nosił on nazwę „Chinsura” i pełnił rolę 3-masztowej fregaty towarowo-pasażerskiej.

   Co ciekawe był jednym z pierwszych, stalowych żaglowców. W początkowych latach swej kariery pływał do Indii oraz Australii. Jednostka w 1883 roku trafiła do floty włoskiego armatora i została ochrzczona mianem „Lucco” Z kolei w 1915 roku, po wcześniejszym uszkodzeniu w czasie sztormu, jednostka została zakupiona przez holenderskiego armatora, który zmienił jej nazwę na „Nest”.
Polska część historii jednostki Lwów rozpoczęła się w 1920 roku kiedy to została ona zakupiona przez Szkołę Morską w Tczewie za 247 000 dolarów. Zaraz potem jednostka została przebudowana na potrzeby szkoleniowe. Z pierwotnej konstrukcji pozostawiono jednak część ładowni. Wynikało to z faktu, że „Lwów” rolę szkoleniową łączył również funkcją transportową. Jednostka przecież musiała na siebie zarabiać.
Najsłynniejszą wyprawą żaglowca była podróż do Brazylii w 1924 r. Tuż po niej statek został przemalowany na biało. Wcześniej był malowany na czarno z białym pasem bateryjnym oraz imitacjami ambrazur. Dokładnie 13 sierpnia 1923 r. Lwów, jako pierwszy polski statek, przekroczył równik. W Brazylii zawijał do portów w Rio de Janeiro, Santos i Paranagua. Drogę powrotną do Polski rozpoczął 15 października 1923 roku. Zanim jednak jednostka dotarła do kraju była zmuszona zawinąć do portu w Cherbourgu (11 stycznia 1924 r.) i tam przeczekać zimę. W takiej sytuacji część załogi a także uczniowie powrócili do kraju drogą lądową.
Wart poświęcić chwilę czasu ówczesnej załodze żaglowca. Komendantem jednostki był Tadeusz Ziółkowski. Oficerem nawigacyjnym – Mamert Stankiewicz, który później pełnił funkcje kapitana. Osoba Mamerta Stankiewicza stała się znana dzięki książce „Znaczy Kapitan”. Radiotelegrafitą na jednostce był Alojzy Kwiatkowski a żaglomistrzem Jan „Waju” Leszczyński. Wyżej wymienione osoby z pewnością można zaliczyć do legend polskiej żeglugi.
Obok przekroczenia równika „Lwów” ma na swoim koncie szereg innych pionierskich rejsów. Jednostka, w trakcie podróży szkolno-handlowych, odwiedziła wiele portów Bałtyku, Morza Północnego, Śródziemnego, Czarnego a także Atlantyku. W każdym porcie jednostka wzbudzała niemałe zainteresowanie.
„Aktywność” żaglowca trwała do 1929 roku. Dokładnie 13 lipca 1930 roku funkcję żaglowca szkolnego przejął „Dar Pomorza”. W tym samym czasie Szkoła Morska przeniosła się z Tczewa do Gdyni. W czasie swojej służby „Lwów” przepłynął 65 000 mil morskich. Po zakończeniu służby żaglowiec został przekazany Marynarce Wojennej. Był wykorzystywany między innymi jako hulk zacumowany na Oksywiu. Pełnił rolę pływających koszar, następnie magazynu a w końcu krypy węglowej.
Podsumowując bogatą historię żaglowca warto by przytoczyć kilka faktów dotyczących jego konstrukcji. Jednostka była zbudowana ze stali a powierzchnia jej ożaglowania wynosiła 1500 m2. Całkowita długość, z bukszprytem, wynosiła 85,1 m. Maksymalna wysokość masztów to 42 m. Szerokość jednostki to 11,4 m a głębokość zanurzenia – 6,9 m. Żaglowiec był wyposażony w napęd pomocniczy w postaci dwóch silników żarowych Kromhout o łącznej mocy 360 KM. Był w stanie rozwinąć 12,5 węzłów pod żaglami i 6 na jednostce pomocniczej. Załoga jednostki Lwów liczyła 175 osób a wśród nich 140 uczniów oraz 35 osób załogi stałej.
Wiele osób doceniało zasługi żaglowca dlatego postulowali oni o zachowanie jednostki jako pomnik lub muzeum. Niestety głosy te nie znalazły poparcia i w 1938 roku jednostka „Lwów” została przekazana na złom. W ten oto sposób zakończyła się barwna, pełna przygód historia pierwszego, polskiego żaglowca szkolnego...

Komendanci „Lwowa”

- kpt. ż.w. Tadeusz Ziółkowski 1920 – 1924
- kpt. ż.w. Mamert Stankiewicz „Znaczy Kapitan” 1924 - 1927
- kpt. ż.w. Konstanty Maciejewicz „Macaj” 1927 – 1929
               - ostatni komendant „Lwowa”, pierwszy komendant „Daru Pomorza”