To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

Załoga Chopina najlepsza w TTSR 2015

 

   Ostatni etap legendarnych już regat zapowiadał się szalenie interesująco. Głównym tego powodem były olbrzymie szanse na zwycięstwo w zawodach polskiej jednostki. Fryderyk Chopin, po wygranej w pierwszym etapie, przystępował do długiego finiszu z nieco bardziej uprzywilejowanej pozycji. W tego typu zawodach nie ma to jednak najmniejszego znaczenia. Każdy błąd lub chwila zawahania mogą drogo kosztować..

Gaff Schooner De Gallant

   „Niespodziewany” finisz

   Całe regaty TTSR 2015 przebiegły w niezwykle przyjaznej i radosnej atmosferze. Niestety swoje „trzy grosze” postanowili dorzucić organizatorzy - Sail Training International. I to właśnie oni stali się bez wątpienia negatywnymi bohaterami całych zawodów. W jaki sposób udało im się tego dokonać? Otóż dokładnie 30 lipca, tuż przed południem, Komitet Wyścigu STI wydał komunikat mówiący o...skróceniu zawodów. Chodziło w tym przypadku o zamknięcie II etapu na h1200 UTC (dla klasy A). Kolejne kwadranse, aż do h1300 UTC, wytyczały „linię mety” dla następnych klas. Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że skrócenie II etapu o prawie dobę było dla członków większości załóg niemałym szokiem. Tym bardziej, że trwała właśnie zażarta walka o czołowe lokaty w poszczególnych klasach.
   Oczywiście Komitet Wyścigu ma pełne prawo do podjęcia takiej decyzji. Największe emocje i wzburzenie wywołało jednak samo uzasadnienie podjętych kroków. Otóż organizatorzy zakończenie etapu motywowali ciężką żeglugą nocną przy słabnących wiatrach. W tym momencie wypada zadać sobie pytanie, czy TTSR 2015 miały być wyścigiem czy też zwykłą, rekreacyjną wyprawą morską? W tym stwierdzeniu jest sporo ironii, którą jednak wywołuje rozgoryczenie i niesmak, jaki pozostał po takiej formie zakończenia regat. Jak w takim nastroju bawić się podczas oficjalnego finału w duńskim Aalborgu? O tym chyba Komitet STI nie pomyślał. A szkoda...

   Wielkie zwycięstwo STS Fryderyk Chopin

   Nie sama wygrana, ale styl w jakim została osiągnięta, powinien budzić najwyższe uznanie. STS Fryderyk Chopin po raz drugi (pierwsze zwycięstwo w TTSR 2012) wygrał regaty The Tall Ships Races. Warto dodać, że polska załoga powtórzyła wyczyn legendarnego Daru Pomorza. Co istotne zrobiła to w imponującym stylu.
   W pierwszej kolejności należy podkreślić, że Fryderyk Chopin wygrał w sposób, który nazwać można bezapelacyjnym. Co istotne załoga, po wypracowaniu przewagi w pierwszym etapie, nie przyjęła zachowawczej taktyki. W żegludze zawsze należy dawać z siebie 100%. I taką drogę obrała polska jednostka. Odwaga, chęć zwycięstwa, duże umiejętności oraz zaangażowanie dały efekt w postaci szalonej radości po osiągnięciu linii mety. Agresywna taktyka i nieustanne szukanie szybszej drogi nieco zaskoczyły konkurencję. Co ciekawe Fryderyk Chopin do pierwszego punktu dotarł najszybciej z wszystkich jednostek biorących udział w regatach. Ta dominacja osłabła wraz z malejącym wiatrem, niemniej jednak polska załoga nie pozostawiła złudzeń konkurentom w klasie A.
   Z pewnością dużą rolę w końcowym triumfie Polaków odegrała fregata Mir. Jednostka ta, bezsprzecznie najszybsza w całej stawce, w trakcie II etapu dogoniła Fryderyka Chopina. Kolejne  godziny przebiegły pod znakiem zaciętej rywalizacji obu załóg. Dzięki temu polska jednostka mogła utrzymać bardzo dobre tempo żeglugi i tym samym przypieczętować zwycięstwo. Pomoc Mira pozwoliła na ucieczkę przed pościgiem, jaki podjęły załogi Gulden Leeuw oraz Sorlandet.
Co ciekawe Fryderyk Chopin, obok zwycięstwa w regatach, otrzymał także nagrodę za doskonałą komunikację oraz laur dla najbardziej przyjacielskiej i lubianej załogi.

   Wyniki TTSR 2015

   Czas zatem przejść do prezentacji końcowych wyników II etapu oraz całych regat. Zgodnie z tradycją zaczynamy od klasy A. Końcowe zwycięstwo w II etapie przypadło norweskiej jednostce Sorlandet. Fryderyk Chopin zajął 5 miejsce. Na uwagę zasługuje także drugiej miejsce czeskiej załogi La Grace. Zwycięstwo w całych regatach, jak już wcześniej wspomnieliśmy, odniósł Fryderyk Chopin.
 W klasie B najlepsza podczas II etapu okazała się załoga norweskiego Liv. Zwycięstwo w całych regatach przypadło jednak brytyjskiej Jolie Brise. Klasa C to etapowe zwycięstwo francuskiej Hosanny i końcowy triumf brytyjskiej Black Diamond of Durham. I wreszcie przyszła kolej na klasę D. Tutaj etapowe zwycięstwo przypadło jednostce Gigi z Wielkiej Brytanii. Klasyfikację generalną w tej klasie wygrała belgijska Temidi.

Wyniki The Tall Ships Races 2015 na naszym Forum: Race 1 | Race 2.
  

To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem.

   Wielka feta w Aalborgu

   Wspominaliśmy już wcześniej o niezrozumiałym zachowaniu organizatorów, które z pewnością popsuło humory większości załóg. Nie wpłynęło to jednak na przebieg wielkiej fety, która rozpoczęła się 1 sierpnia w duńskim Aalborgu. Tak naprawdę nieoficjalne świętowanie zaczęło się już dzień wcześniej. Na sobotę organizatorzy przewidzieli uroczyste otwarcie oraz szereg koncertów i występów scenicznych. Kulminacyjnym momentem była z pewnością sobota. W tym dniu odbyła się uroczysta parada wszystkich załóg oraz wręczenie nagród. Wszystko zostało okraszone dużą dawką muzyki i wyśmienitej zabawy. Niedziela to dzień koncertów, imprez towarzyszących oraz efektowny pokaz sztucznych ogni. Poniedziałek był niestety dniem pożegnań. Tradycyjnie, w ostatnim dniu TTSR, wszyscy widzowie mogli podziwiać niezwykłą paradę żaglowców opuszczających Aalborg.
   W ten oto sposób dobiegła końca piękna przygoda. Regaty The Tall Ships Races 2015 zostały oficjalnie zakończone. Każda z załóg obrała nowy cel podróży. Kiedy spotkają się po raz kolejny w podobnym gronie? Z pewnością idealną okazją do tego będzie...TTSR 2016. Wspaniała atmosfera panująca podczas całej imprezy dodatkowo zmotywuje każdą z załóg do wzięcia udziału w następnej edycji tych niezwykłych regat TTSR 2016 > Antwerp - Lisbon - Cadiz - A Coruna.