To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

Fryderyka Chopina kurs na zwycięstwo

 

   Po kilkudniowym żeglarskim festiwalu Tall Ships w Belfaście, nadszedł czas na ostrą, choć toczoną w przyjaznej atmosferze, rywalizację. Jednostki biorące udział w pierwszym etapie przystąpiły do wyścigu, którego meta wyznaczona została w norweskim Alesund.

STS Fryderyk Chopin

   Czas wielkich emocji

   Start do pierwszego etapu został wyznaczony w punkcie położonym na wschód od półwyspu Inishowen. Pasjonujący wyścig rozpoczął się u ujścia zatoki Lough Foyle do Atlantyku. Warto przypomnieć, że zatoka ta rozdziela Irlandię Północną i Południową. Pomimo dobrej znajomości trasy dało się wyczuć pewną dozę niepewności, która wynikała z publikowanych prognoz pogodowych. Zmienność na wodzie nie jest mile widziana przez żeglarzy. Z drugiej strony nieustanna czujność jest już wpisana w życie załogi każdego statku.
   Akwen, na którym załogi rozpoczęły zmagania w TTSR 2015, charakteryzuje się silnymi prądami pływowymi. Z jednej strony mogą one okazać się bardzo pomocne, ale równocześnie mogą też zatrzymać w miejscu, a nawet cofnąć płynącą jednostkę. Dlatego bardzo ważne, w przypadku tego typu zmagań, jest szybkie i przemyślane reagowanie na zmiany w pogodzie.

   Niska frekwencja w pierwszym etapie

   Z pewnością jedną z większych niespodzianek na starcie pierwszego etapu była relatywnie niska liczba startujących jednostek. Łączna ilość zgłoszonych załóg, w czterech klasach, wynosiła 37. Klasa A to 15 statków z czego zaledwie jeden reprezentujący Wielką Brytanię,.
Co ciekawe identyczną liczbę załóg wystawiły Czechy, które nie mają nawet dostępu do morza. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie z czego wynika tak niska frekwencja. Okazuje się, że nie jest ona efektem spadku zainteresowania regatami. Jej przyczyną jest stopień trudności trasy, jaką wytyczyła organizacja Sail Training International. Celem organizacji było „wyeliminowanie” z udziału w regatach żeglarzy-amatorów, którzy nie posiadają doświadczenia ani praktyki niezbędnej w takich wyścigach.

   Fryderyka Chopina kurs na zwycięstwo

   W pierwszym etapie TTSR 2015 Belfast - Alesund wystartowało 5 polskich jednostek – STS Fryderyk Chopin, ORP Iskra oraz jachty Rzeszowiak, Filou i Polonez.
   Zakończenie pierwszej części zmagań okazało się bardzo szczęśliwe dla załogi Fryderyka Chopina. Jednostka pod dowództwem kapitana Bartłomieja Skwary wygrała pierwszy etap TTSR 2015 w klasie A. Zwycięstwo tym bardziej okazałe, gdyż zostało odniesione w trudnych, zmiennych warunkach pogodowych. W takiej sytuacji dużej wagi nabrały decyzje taktyczne i obrany kierunek żeglugi. Załoga Fryderyka Chopina, jako jedyna z jednostek w klasie A, wybrała przejście cieśninami pomiędzy wyspami u północno-zachodnich wybrzeży Szkocji. Pozostałe żaglowce postanowiły opłynąć Hebrydy od strony zachodniej. Jak się okazało podjęta decyzja opłaciła się w 100%. Po ponad 4 dobach żeglugi Fryderyk Chopin jako pierwszy przekroczył linię mety. Co istotne samo dotarcie brygantyny do mety nie oznaczało jeszcze zwycięstwa. Od tego momentu rozpoczęło się nerwowe oczekiwanie na przybycie największego konkurenta polskiej załogi, którym była fregata Sorlandet. Ostatecznie Fryderyk Chopin utrzymał pierwsze miejsce i został ogłoszony zwycięzcą I etapu regat. Na drugim miejscu zameldowała się norweska fregata Sorlandet, a na trzecim, co było sporą niespodzianką, czeska La Grace.
   W klasie B zwyciężyła norweska jednostka Wyvern przed brytyjskimi Jolie Bryse oraz Maybe. Klasa C to wygrana Ocean Spirit of Moray (Wielka Brytania) przed polską jednostką Polonez. Na trzecim miejscu uplasowała się załoga Spaniel z Łotwy. Piąte miejsce w tej klasie wywalczył polski jacht Spaniel. W klasie D zwyciężyła holenderska Urania, przed belgijską Tomidi oraz brytyjską Gigi. Niestety z pierwszego etapu wycofane zostały polskie jednostki ORP Iskra oraz Rzeszowiak.

   Serdeczne powitanie w Alesund

   Meta pierwszego etapu regat TTSR 2015 została wyznaczone w norweskim Alesund. Jest to miasto liczące blisko 50 tysięcy mieszkańców. Warto zaznaczyć istotną rolę Alesund jako centrum komunikacji i usług dla regionu Sunmore. Jest to także największe miasto pomiędzy Bergen i Trondheim. Nie bez znaczenia jest także bardzo duża rola Alesund jeśli chodzi o przemysł rybny, działalność rybacką, przemysł stoczniowy i projektowanie statków. Wydaje się zatem, że takie miejsce wręcz powinno znaleźć się na mapie regat The Tall Ship Races.
   Wielkie żeglarskie święto rozpoczęło się już 15 lipca, a więc po przekroczeniu linii mety I etapu przez wszystkie jednostki. W ceremonii otwarcia „żeglarskiego karnawału” wziął udział przewodniczący Sail Training International. Te kilka dni odpoczynku i dobrej zabawy były szczególnie potrzebne zważając na trudy pierwszego wyścigu. Zmienna pogoda i konieczność podejmowania niełatwych decyzji taktycznych wyczerpały poszczególnych uczestników zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Na szczęście osoby odpowiedzialne za przygotowanie wielkiej żeglarskiej imprezy w Alesund stanęli na wysokości zadania.
   Norweskie miasto po raz pierwszy gościło regaty TTSR w 2001 roku. W tym roku odwiedzający mogli wziąć udział w tradycyjnych warsztatach morskich oraz licznych konkursach. Organizatorzy zadbali również o odpowiednią oprawę muzyczną.

The full rigged Ship Sørlandet

   Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Te kilka dni minęło w ekspresowym tempie i już w piątek 18 lipca załogi przystąpiły do kolejnego etapu regat. Typ razem będzie to „Cruise in Company” czyli etap przyjaźni, podczas którego poszczególne jednostki wymieniają między sobą młodszą część załogi. Meta drugiego etapu została wyznaczona w norweskiej miejscowości Kristiansand. Pozostaje nam życzyć wszystkim jednostkom pomyślnych wiatrów, które doprowadzą je bezpiecznie do końca etapu Cruise in Company...