To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

Esbjerg - ostatni port TTSR 2014

 

   Koniec wielkiego święta - Dla większości te dni minęły w okamgnieniu. Wszyscy, którzy kochają żeglarstwo mogli przez ostatnie tygodnie w pełni realizować swoją pasję. Zarówno na morzu jak i lądzie. To już koniec The Tall Ship Races 2014... Zanim jednak powiemy sobie: „Do zobaczenia za rok” warto pokusić się o krótkie podsumowanie.

   Bergen – Esbjerg czyli walka na morzu...
   Po etapie Cruise in Company nadszedł czas na kolejną porcję wielkich emocji związanych z rywalizacją jednostek w poszczególnych klasach. Etap z Bergen do Esbjerg był pełen emocji, rywalizacji i niesamowitych przeżyć. Jak zakończył się w poszczególnych kategoriach? Najbardziej prestiżowa czyli klasa A to ponowne zwycięstwo polskiej jednostki „Kapitan Głowacki”. Nie da się ukryć, że tegoroczne TTSR są wyjątkowo udane dla tej załogi. Przypomnijmy, że „Kapitan Głowacki” zwyciężył także podczas pierwszego etapu. Na drugim miejscu zameldowała się norweska jednostka „Christian Radich” a ostatni stopień podium należał do „Statsraad Lehmkuhl”. Widzimy zatem, ze norweskie jednostki, w porównaniu do pierwszego etapu, zamieniły się miejscami. Warto dodać, że na 8 miejscu w klasie A uplasował się polski STS „Fryderyk Chopin”. W klasie B zwycięzcą okazała się jednostka „Liv” z Norwegii. Na drugim miejscu uplasował się duński „Jens Krogh”. Trzecie miejsce zajęła załoga belgijskiego „Rupel”. Klasa C to z kolei zwycięstwo estońskiej „St Iv”. Nas jednak szczególnie cieszy drugie miejsce polskiej jednostki „Wilhelmstadt”. Na trzecim miejscu uplasowała się brytyjska jednostka „Black Diamond of Durham”. Z polskich załóg warto wymienić jeszcze „Poloneza” i „Roztocze”, które zajęły kolejno 5 i 10 miejsce. Klasa D to zwycięstwo brytyjskiej jednostki Gigi”. Drugie miejsce zajęła belgijska „Tomidi”. Na trzecim miejscu zameldowała się norweska „Urania”.

 

STS Fryderyk Chopin

   Esbjerg – meta drugiego etapu.
   Jak już wcześniej wspomnieliśmy meta drugiego etapu została wyznaczona w duńskim Esbjerg. Warto zauważyć, że port ten był już gospodarzem The Tall Ship Races w 1993 oraz 2001 roku. Dlatego w tym roku organizatorzy chcieli pokazać się z jeszcze lepszej strony. Uroczystości zaplanowane w dniach 2-5 sierpnia miały trwale zapisać się w pamięci wszystkich uczestników oraz gości. Podniosły moment, czyli zakończenie rywalizacji, miał być dodatkową motywacją. Co można powiedzieć o Esbjerg? Cóż, najlepiej jest to po prostu zobaczyć. Już zbliżając się do portu możemy poczuć tą szczególną, przyjazną żeglarzom, atmosferę. Potęguje je ogromnych rozmiarów rzeźba przedstawiająca cztery, białe figury. Nazwa rzeźby - „Człowiek spotyka się z morzem” - mówi chyba wszystko. Inspiracją dla rzeźby były ogromne posągi, które możemy podziwiać na Wyspach Wielkanocnych. Pierwsze jednostki miały zawitać do Esbjerga już 2 sierpnia. Miasto bardzo starannie przygotowało się do tej chwili. Jednostki będą cumować niemalże w sercu portu i tym samym w niewielkiej odległości od centrum miasta. To pozwoli turystom dotrzeć na miejsce zaledwie w przeciągu chwili. Co warto wiedzieć o Esbjergu? Aby dotrzeć do portu musimy przepłynąć przez wody Morza Wattowego. Rozciąga się ono przez terytorium trzech krajów a mianowicie Niemiec, Holandii oraz Danii. Niedawno duńska część Morza Wattowego zostałą wpisana jako Obszar Światowego Dziedzictwa. Wcześniej na listę wpisane zostały obszary należące do Niemiec i Holandii. Warto dodać, że w ramach TTSR 2014, niemiecka jednostka Alexander von Humboldt” przewiozła pięć holenderskich kafelków zdobionych wzorem przedstawiającym wzajemne relacje człowieka z przyrodą. Płytki zostały wyprodukowane przez Harlinger Aardewerk & Tegelfabriek.

   Czas pożegnania.
   Pomimo wszystkich wydarzeń towarzyszących nie możemy zapomnieć o jednym. Esbjerg jest metą drugiego etapu The Tall Ship Races 2014 i jednocześnie miejscem, w którym zakończyła się ta piękna przygoda. Organizatorzy uroczystości zadbali jednak o to, aby dni 2-5 sierpnia zapisały się na długo w pamięci uczestników TTSR a także zwykłych turystów. Tak naprawdę pierwsze jednostki zaczęły przybywać do portu już 1 sierpnia. Kolejne dni upływały na powitaniu kolejnych jednostek a jednocześnie wielkiej fecie jaka z całą pewnością należała się wszystkim uczestnikom. Pokazy sztucznych ogni, koncerty, wspólne śpiewanie szant a przede wszystkim ponowne spotkanie wszystkich uczestników i pole do gorących dyskusji, wymiany przeżyć i ogromnej radości. Z jednej strony w sercach uczestników zapewne tlił się płomień wyrażający żal spowodowany zakończeniem całej imprezy. Z drugiej jednak strony te kilka dni w porcie Esbjerg były ostatnią okazją do wspólnej zabawy w tym roku. Tradycyjnie już uroczystości zakończyły się wielką paradą żaglowców, która odbyła się 5 sierpnia i była okazją do pożegnania zarówno z atmosferą TTSR jak i licznie przybyłymi turystami i fascynatami żeglarstwa.
Warto jeszcze na chwilę poruszyć wątek polskich jednostek. Nie da się ukryć, że ogromne wrażenie zrobił „występ” „Kapitana Głowackiego”, który wygrał oba etapy w klasie A. Na uwagę zasługuje również występ „Fryderyka Chopina”. Największa polska jednostka również zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. Dodatkowo jej występ w każdej edycji TTSR znacznie podnosi rangę imprezy.
   A co czeka nas w 2015 roku? Za wcześnie żeby o tym myśleć? Bynajmniej. Żeglarze, którzy właśnie ukończyli pasjonujący wyścig z pewnością już myślą o przygotowaniach do kolejnej edycji. TTSR 2015 rozpoczniemy w Belfaście skąd jednostki wyruszą do pierwszego etapu. Jego meta zaplanowana jest w norweskim Alesund. Norweski port Kristiansand będzie metą etapu Cruise in Company. Meta drugiego etapu przewidziana jest w duńskim Aalborgu. Tak więc pełni wspomnień i niesamowitych przeżyć kończymy relację z TTSR  jednocześnie gasząc w sobie resztki smutku i zastępując je niecierpliwym oczekiwaniem na początek kolejnej imprezy. Do zobaczenia 2 lipca w Belfaście...

Wyniki drugiego etapu The Tall Ships Races 2014 - Bergen - Esbjerg.