To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

The Tall Ships Races - Cruise in Company

 

   Etap o wdzięcznej nazwie „Cruise in Company” trwa w najlepsze. W jednym z poprzednich wpisów wyjaśnialiśmy już na czym polega niezwykłość tego właśnie etapu regat.
W dniach 29 lipca aż do 10 sierpnia załogi rywalizują ze sobą w sposób szczególny, a może lepszym określeniem byłoby tu słowo – specyficzny. Otóż „Cruise in Company” polega na... wymianie części załóg.

   Tak więc, jak łatwo się domyślić, etap ten niewiele ma wspólnego z rywalizacją obserwowaną w dwóch wcześniejszych wyścigach. Tutaj atmosfera przyjaźni i chęci przebywania ze sobą oraz dzielenia się wrażeniami bierze górę nad dążeniem do zwycięstwa.
I trzeba przyznać, że jest to idealny przerywnik dla standardowych etapów. A jednocześnie coś co czyni z  The Tall Ships Races wydarzeniem o jeszcze większej randze.
Właśnie ta część zawodów pokazuje wszystkim obserwatorom ale także uzmysławia i samym uczestnikom jak wielka przyjaźń i braterstwo łączy wszystkich tych, dla których żeglarstwo jest pasją i miłością.

The Tall Ships Races - Cruise in Company


Jednocześnie „Cruise in Company” jest swego rodzaju przerywnikiem i czasem na regenerację sił przed kolejnym ciężkim i pełnym walki etapem, który rozpocznie się 13 sierpnia w hiszpańskiej A Coruny.
Zakończenie etapu „Cruise in Company” planowane jest na 10 sierpnia. Po trzech dniach odpoczynku w mieście A Coruna załogi ruszą w dalszy rejs. Pełen przygód, niebezpieczeństw, rywalizacji ale także i przede wszystkim radości...