To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

The Tall Ships Races - Lizbona 2012

 

   Ani się obejrzeliśmy a kolejny etap wielkiej rywalizacji majestatycznych jednostek dobiegł końca.
Etap drugi odbył się u wybrzeży Lizbony. To prawdziwe święto dla tego miasta i chyba żaden z mieszkańców nie miał nawet zamiaru tego ukrywać.
Radość była widoczna na ulicach tego pięknego miasta już od kilku dni. Podczas trwania etapu euforia sięgnęła zenitu. To tylko pokazało jak wielu miłośników żeglarstwa mieszka na tych terenach. Warto także zwrócić uwagę na fakt przybycie licznych gości z zagranicy.
Takie obrazki naprawdę napawają wielkim optymizmem i pozwalają stwierdzić, że umiłowanie do żeglarstwa to nie jest bynajmniej zamierzchła przeszłość.

   Teraźniejszość i przyszłość rysuje się w naprawdę kolorowych i optymistycznych barwach. I to musi cieszyć!
Ale wracając na ziemię, a raczej na powierzchnię wody nie można nie zauważyć i nie docenić wielkiej i zaciętej rywalizacji jaką stoczyły między sobą poszczególne jednostki w kolejnych klasach.
Komisja sędziowska The Tall Ships Races ogłosiła wyniki, po przeliczeniu współczynników jednostek biorących udział w regatach, pierwszego etapu regat Saint Malo.
Największą uwagę przykuła oczywiście klasa A, tutaj na pierwszym miejscu zameldował się polski bryg „Fryderyk Chopin”, po nim „Dar Młodzieży” i bliźniacza jednostka „Mir”.

The Tall Ships Races - Lizbona 2012


Wielkie emocje miały miejsce również w klasie B. Tutaj dwa pierwsze miejsca przypadły brytyjskim jednostkom „Jolie Brise” i „Morning Star of Revelation” trzecie miejsce wywalczył belgijski „Rupel”.
Klasa C to kolejny polski akcent. I to bardzo mocny akcent gdyż zwycięstwo w tym etapie odniósł „Dar Szczecina”. Zaraz za nim zameldowały się estoński „St IV” oraz hiszpański „Juan de Langara”.
Klasa D to wygrana belgijskiego jachtu „Miles To Go”. Kolejne miejsca zajęły „Akela” Rosja  i „Urania” Holandia. I w tym etapie nie brakowało emocji, mocnych wrażeń oraz zaskakujących rozstrzygnięć. To jednak jeszcze nie koniec.
Po widowiskowe paradzie pod żaglami poszczególne jednostki z żalem opuszczają Lizbonę, aby udać się w kierunku hiszpańskiego portu Cadiz. Co przyniesie kolejny etap regat? Tego nie wiemy ale z pewnością nie zabraknie wielkich emocji i cudownych przeżyć.
Przecież z tego właśnie słyną zloty The Tall Ships Races.