To follow the dream, and again to follow the dream – and so – always – usque ad finem...

Santa Maria Manuela

 

   Zlot żaglowców „Operacja Żagle Gdyni”, to impreza wyczekiwana przez pasjonatów żeglarstwa z wielką niecierpliwością. Między 15 a 18 sierpnia tego roku do portu w Gdyni zawiną najbardziej znane żaglowce. Wśród nich będziemy mogli podziwiać, po raz pierwszy w polskim porcie portugalski czteromasztowy szkuner o nazwie „Santa Maria Manuela”.

Santa Maria Manuela

   Historia tego żaglowca sięga 1937 roku. Został on zbudowany w Lizbonie w ciągu 62 dni, co można śmiało nazwać niesamowitym wręcz rekordem! Całkowita długość jednostki wynosi 69 metrów. Co ciekawe w tym czasie powstała też siostrzana jednostka o nazwie „Creoula”. Stal, z której wykonano kadłuby obu jednostek miała być przeznaczona na budowę dwóch okrętów wojennych. Jednostki wojskowe jednak nie powstały, a stal znalazła inne zastosowanie!
Przez długie lata „Santa Maria Manuela” pływała w słynnej, portugalskiej białej flocie. Podobnie jak inne jednostki z tej grupy czteromasztowy szkuner służył do połowu dorsza u wybrzeży Nowej Funlandii. Zresztą jeśli przyjrzymy się budowie jednostki to zauważymy z pewnością charakterystyczny kształt kadłuba z wysokim dziobem, szeroką rufą a także obniżoną środkową burtą, która ułatwiała ładowanie złowionych ryb. Załoga szkunera liczyła w tamtych czasach 72 osoby. Na tą liczbę składało się aż 54 rybaków.
Maksymalna prędkość, jaką osiągał żaglowiec wynosiła 13 węzłów. To sprawiało, że rejsy na trasie między północnym Atlantykiem a Portugalią nie trwały dłużej niż 10 dni. Było to szczególnie ważne ze względu na łatwo psujący się ładunek. Każdy dodatkowy dzień podróży, to ryzyko utraty złowionych ryb.
Lata 60-te to tak naprawdę okres zdominowany przez jednostki motorowe. Również „Santa Maria Manuela” została poddana przebudowie. Pozbawiono ją masztów i dodano tylną nadbudówkę. W ten sposób szkuner upodobnił się do typowych statków handlowych. Początek lat 90-tych, to powolna rezygnacja z połowu dorsza u wybrzeży Nowej Funlandii. W tym momencie Santa Maria stała się tak naprawdę niepotrzebna. Jednostkę zacumowano w porcie Aveiro gdzie powoli niszczała aż do roku 2007. Wtedy to jednostka została zakupiona przez firmę Pascal & Filhos. Zakup ten został dokonany z pewnością po części z sentymentu ponieważ przodkowie współwłaściciela firmy, Anibala Paiao, byli kapitanami jednostek należących do portugalskiej białej floty.
Prace związane z rewitalizacją jednostki trwały 3 długie lata. Jednostka została przywrócona do stanu z 1937 roku. Od maja 2010 roku „Santa Maria Manuela” pływa jako żaglowiec szkolny. Wizyta w Gdyni będzie tak naprawdę pierwszym zawinięciem portugalskiego żaglowca do polskiego portu. Wynika to z faktu, że żaglowce stacjonujące na południu Europy raczej sporadycznie zapuszczają się na zimne wody Bałtyku.
Trzeba zaznaczyć, że wizyta ta będzie możliwa tylko dzięki ścisłej współpracy organizatorów imprezy z polską ambasadą w Lizbonie oraz miastem Rostock, w którym odbywa się znana, żeglarska impreza o nazwie Hanse Sail. „Operacja Żagle Gdyni” będzie upamiętniać 40 rocznicę pierwszego zlotu żaglowców, który odbył się właśnie w Gdyni w 1974 roku. Obok portugalskiego szkunera będziemy mogli także podziwiać wiele innych jednostek a wśród nich francuską Etoile, Dar Młodzieży, Pogorię, Zawiszę Czarnego, Fryderyka Chopina czy też Generała Zaruskiego.